1. Wstęp
Firma Tamron idzie w tej erze swoją, bardzo oryginalną drogą. Zamiast prezentować klasyczny model 24-70 mm o świetle f/2.8, wprowadziła na rynek już dwie wersje modelu 28-75 mm f/2.8. W przypadku dłuższych ogniskowych też zdecydowała się na oryginalność, bo zamiast pójść w równie klasyczne parametry 70-200 mm, zdecydowała się odkurzyć pomysł Leiki z teleobiektywem Vario-Apo-Elmarit-R 70-180 mm f/2.8. W kwietniu 2020 roku zobaczyliśmy więc Tamrona 70-180 mm f/2.8 Di III VXD, natomiast w sierpniu 2023 roku jego następcę czyli model 70-180 mm f/2.8 Di III VC VXD G2, który dorobił się optycznej stabilizacji obrazu.

Przez chwilę można się zastanowić dlaczego Tamron zdecydował się na takie właśnie parametry. Przecież podstawowy zoom Tamrona kończy się na ogniskowej 75 mm, a więc teleobiektyw mógłby spokojnie zaczynać się od 80-90 mm, a przez to zaoferować na długim końcu nie 180 mm, ale 200 mm i wciąż być prostszą do wykonania wersją modelu 70-200 mm.
Wydaje mi się, że przeciwko takiemu rozwiązaniu przeważyły dwie rzeczy. Robiąc teleobiektyw o stałym świetle, najłatwiej oszczędzać na wadze, rozmiarach i cenie obcinając właśnie długie ogniskowe. Źrenica wejściowa przy kombinacji 200 mm i światła f/2.8 wynosi 71.4 mm, natomiast przy 180 mm i tym samym świetle już tylko 64.3 mm. W efekcie Tamron mógł zastosować znacznie mniejszy i lżejszy przedni układ soczewek oraz mniejsze mocowanie filtrów. To odbiło się także na dużej oszczędności na wadze, bo Tamrony 70-180 mm są wyraźnie lżejsze od swoich odpowiedników klasy 70-200 mm.

Drugą przyczyną może być wprowadzenie na rynek Tamrona 17-50 mm f/4 Di III VXD. Model klasy 70-180 mm f/2.8 może być jego doskonałym towarzyszem, bo dziura pomiędzy 50 i 70 mm będzie mało odczuwalna, a na dodatek oba obiektywy mają taką samą średnicę filtrów. Gdyby teleobiektyw zaczynał się od ogniskowej 80 czy 90 mm i kończył na 200 mm, owa dziura rozbiłaby się coraz bardziej istotna, a filtry musiałby mieć większą średnicę.
Pierwszy model Tamrona klasy 70-180 mm umknął naszym procedurom testowym. Zdecydowaliśmy się uniknąć tego błędu w przypadku nowej wersji i zamówiliśmy ją do testów, a firma Focus Nordic, która jest dystrybutorem Tamrona na Polskę, niezwłocznie dostarczyła obiektyw do naszej redakcji. Zapraszamy więc do lektury!



| Producent | Tamron |
|---|---|
| Model | 70-180 mm f/2.8 Di III VC VXD G2 |
| Typ obiektywu | Teleobiektyw zoom |
| Ogniskowa | 70 - 180 mm |
| Światłosiła | f/2.8 |
| Pole widzenia | 34.35 - 13.7 o |
| Ostrość od | 0.3 m |
| Maksymalne powiększenie | 0.38x |
| Maksymalna wartość przysłony | 22 |
| Liczba listków na przysłonie | 9 |
| Mechanizm autofokusa | VXD |
| Konstrukcja | 20 elementów / 15 grup |
| Rozmiar filtra | 67 mm |
| Tryb Makro | Nie |
| Stabilizacja | Tak |
| Dostępne mocowania | Sony E Sony FE |
| Wymiary | 156.5 x 83 mm |
| Waga | 855 g |
| Dodatkowe informacje | Premiera - 09.08.2023 3 elementy asferyczne, 3 elementy ze szkła o niskiej dyspersji, 1 element ze szkła o ekstra niskiej dyspersji |
3. Budowa, jakość wykonania i stabilizacja
Na poniższym zdjęciu Tamron 70-180 mm f/2.8 G2 stoi obok Tamrona 28-75 mm f/2.8 Di III VXD G2 oraz Sigmy A 35 mm f/1.4 DG HSM.

Testowany obiektyw rozpoczyna się metalowym bagnetem, który zawiera styki oraz ramkę o rozmiarach 32.5 na 23 mm. Wewnątrz tej ramki mamy tylną soczewkę obiektywu o średnicy 31 mm. Jest ona nieruchoma i znajduje się na głębokości około 1 cm pod ową ramką. Jej otoczenie jest dobrze wyczernione, zmatowione i wykarbowane. Od tej strony wszystko wygląda więc wzorowo.

Właściwy korpus obudowy jest pokryty czarnym tworzywem sztucznym i rozpoczyna się nieruchomym, gładkim pierścieniem, na którym znajdziemy srebrny pasek, znacznik ułatwiający mocowanie obiektywu do aparatu, numer seryjny oraz informację, że obiektyw został wyprodukowany w Japonii.
Omawiany pierścień szybko zwiększa swoją średnicę i już na powiększonej jego części umieszczono port USB-C, poprzez który możemy obiektyw podpiąć do komputera i poprzez program Tamron Lens Utility ustawiać funkcje poszczególnych przycisków, korygować pracę autofokusa czy też wgrywać najnowsze oprogramowanie.

3. Budowa, jakość wykonania i stabilizacja
Na poniższym zdjęciu Tamron 70-180 mm f/2.8 G2 stoi obok Tamrona 28-75 mm f/2.8 Di III VXD G2 oraz Sigmy A 35 mm f/1.4 DG HSM.
![]() |
![]() |
Omawiany pierścień szybko zwiększa swoją średnicę i już na powiększonej jego części umieszczono port USB-C, poprzez który możemy obiektyw podpiąć do komputera i poprzez program Tamron Lens Utility ustawiać funkcje poszczególnych przycisków, korygować pracę autofokusa czy też wgrywać najnowsze oprogramowanie.
![]() |
Idąc dalej, natrafimy na nieruchomy fragment obudowy, na którym znajdziemy napisy z logo firmy, parametrami obiektywu, średnicą jego filtrów wynoszącą 67 mm, nazwą modelu A063, a także informację, że instrument został zaprojektowany w Japonii. Po lewej stronie mamy okrągły przycisk, którego funkcję można zaprogramować oraz przełącznik do wyboru trybu pracy stabilizacji optycznej.

Następną częścią obiektywu jest pierścień do zmiany ogniskowej. Ma on szerokość aż 54 mm i jest w większej części pokryty gumowanym karbowaniem. Znajdziemy też na nim znaczniki ogniskowych dla wartości 70, 100, 135 i 180 mm.
Ruch tym pierścieniem od ogniskowej 70 do 180 mm powoduje wysunięcie jednolitego i wykonanego z tworzywa sztucznego tubusu, który kończy się przednim układem soczewek. Podczas tej operacji rozmiar obiektywu rośnie o 28 mm.
Przednia soczewka ma średnicę 60 mm i otacza ja nierotujące mocowanie filtrów o średnicy 67 mm oraz bagnet do mocowania osłony przeciwsłonecznej.

Jeśli chodzi o konstrukcję optyczną, mamy tutaj do czynienia z 20 soczewkami ustawionymi w 15 grupach. Producent nie oszczędzał na elementach specjalnego rodzaju. Mamy bowiem do czynienia z trzema soczewkami wykonanymi ze szkła niskodyspersyjnego LD, trzema soczewkami asferycznymi oraz z jedną soczewką XLD wykonaną ze szkła o ekstremalnie niskiej dyspersji. Wewnątrz konstrukcji znajdziemy jeszcze kołową przysłonę o dziewięciu listkach, którą możemy domknąć do wartości f/22. Warto nadmienić, że Tamron posiada konstrukcję odporną na wilgoć, a także hydrofobową powłokę fluorową, która ma być odporna na odciski palców.
Kupujący dostaje w zestawie oba dekielki oraz tulipanową osłonę przeciwsłoneczną.

Stabilizacja optyczna
Producent deklaruje, że Tamron 70-180 mm f/2.8 G2 został wyposażony w optyczną stabilizację obrazu VC5. Aby sprawdzić jej skuteczność, na ogniskowej 180 mm wykonaliśmy po kilkadziesiąt zdjęć na każdym z czasów ekspozycji od 1/250 do 1/5 sekundy zarówno dla stabilizacji włączonej jak i wyłączonej. Dla każdego z tych czasów wyznaczyliśmy odsetek zdjęć poruszonych i wykreśliliśmy go w zależności od czasu ekspozycji wyrażonego w EV (przy czym 0 EV odpowiada czasowi 1/200 sekundy).

Jak widać, maksymalna odległość obu krzywych od siebie sięga okolic 3.3 EV i na taką wartość oceniamy skuteczność stabilizacji optycznej testowanego Tamrona. Jest to rozsądny wynik, ale jednocześnie nie wzbudza on w nas entuzjazmu, bo najlepsze obiektywy tej klasy potrafią tutaj notować rezultaty przekraczające 4 EV.
4. Rozdzielczość obrazu
Zobaczmy, jak na tym tle wyglądają osiągi obiektywu Tamron 70-180 mm f/2.8 Di III VC VXD G2. Wyniki, jakie uzyskał on w centrum kadru dla ogniskowych 70, 125 i 180 mm, są zaprezentowane na poniższym wykresie.

Od razu widać, że producent skupił się na zagwarantowaniu jak najlepszych wyników na najkrótszej ogniskowej. Być może za taką decyzją stał fakt, że Tamron 28-75 mm f/2.8 Di III VXD G2 właśnie na 75 mm wypadał najgorzej więc producent starał się zapewnić jak najlepszą kompatybilność obu tych obiektywów.
Trzeba przy tym zaznaczyć, że wyniki uzyskane na 70 mm są naprawdę świetne, bo już na maksymalnym otworze względnym mamy do czynienia z rozdzielczościami na poziomie prawie 79 lpmm i właśnie tam testowany obiektyw osiąga maksimum swoich osiągów. Choć można dodać, że wynik uzyskany na f/4.0 jest praktycznie taki sam, jeśli weźmiemy pod uwagę błędy pomiarowe.
Tutaj mamy osiągi zauważalnie lepsze niż u znacznie droższego Sony FE 70-200 mm f/2.8 GM OSS II, choć na obronę tego drugiego trzeba dodać, że on przyjął trochę inną taktykę, bo skupił się na lepszej jakości dłuższych ogniskowych.
W środku zakresu ogniskowych wyniki Tamrona 70-180 mm f/2.8 G2 są zauważalnie gorsze i szczególnie dużą różnicę w stosunku do 70 mm widać na maksymalnym otworze względnym, bo teraz mamy tutaj rezultat ocierający się o 60 lpmm, a więc prawie 20 lpmm gorszy niż na najkrótszej ogniskowej. Osiągi szybko się jednak poprawiają i na przysłonach f/4.0 i f/5.6 mamy już wyniki troszkę ponad 71 lpmm.
Tutaj wyraźnie zaznacza się przewaga droższego modelu Sony, który poziom 71 lpmm uzyskiwał już na maksymalnym otworze względnym, a po przymknięciu przysłony docierał do 80 lpmm.
Maksymalna ogniskowa Tamrona wypada najgorszej, ale różnice w stosunku do środka zakresu nie są tutaj istotne. Na maksymalnym otworze względnym znów trzymamy się bliskich okolic dobrego poziomu 60 lpmm, ale tym razem obiektyw trochę wolniej reaguje na przymykanie przysłony, bo dociera maksymalnie do prawie 68 lpmm. W tym przypadku przewaga Sony robi się jeszcze poważniejsza, bo droższy model znów potrafił ocierać się o świetny poziom 80 lpmm.
Zobaczmy teraz jak Tamron 70-180 mm f/2.8 Di III VC VXD G2 sprawuje się na brzegu matrycy APS-C/DX.

Tutaj znów najkrótsza ogniskowa prezentuje się najlepiej i w jej przypadku możemy Tamrona tylko chwalić. Nawet na maksymalnym otworze względnym mamy bowiem wynik prawie 58 lpmm, a więc naprawdę dobry.
Ciekawe rzeczy dzieją się za to na ogniskowej 125 mm, gdzie mocno w dół odstaje maksymalny otwór względny, w przypadku którego odnotowaliśmy wynik niespełna 46 lpmm, a więc tylko trochę przekraczający poziom przyzwoitości. Na szczęście, w tym przypadku sytuacja bardzo szybko poprawia się wraz z przymykaniem przysłony, przez co na f/4.0 obiektyw notuje już dobry rezultat przekraczający 66 lpmm.
Na maksymalnej ogniskowej nie ma aż takich różnic pomiędzy najjaśniejszymi przysłonami, bo na maksymalnym otworze względnym mamy dobrą wartość 56 lpmm, która zwiększa się do okolic 60 lpmm na przysłonach f/4.0 i f/5.6.
W przypadku brzegu matrycy APS-C, testowany Tamron jest w stanie walczyć skutecznie z droższym modelem Sony FE 70-200 mm f/2.8 GM OSS II tylko na najkrótszej ogniskowej. Na dłuższych ogniskowych tę walkę przegrywa dość zauważalnie.
Zobaczmy teraz jak Tamron 70-180 mm f/2.8 G2 prezentuje się na wymagającym brzegu pełnej klatki. Odpowiedni wykres znajduje się poniżej.

Sytuacja jest tutaj o tyle ciekawa, że na maksymalnym otworze względnym wszystkie ogniskowe wypadają praktycznie tak samo i uzyskiwane tam wartości lekko przekraczają dobry poziom 50 lpmm. Obiektyw nie ma więc tutaj słabych punktów. Na przymykanie przysłony najlepiej reaguje najkrótsza ogniskowa, która szybko dociera do dobrego poziomu prawie 64 lpmm. Trochę wolniejszy wzrost widać w środku zakresu, bo tam maksymalne osiągi docierają do 63 lpmm, natomiast najniższe maksymalne osiągi widzimy dla ogniskowej 180 mm, gdzie trzymają się one troszkę ponad 55 lpmm.
Jeśli chodzi o pojedynek z Sony, to sytuacja jest podobna jak poprzednio. Tamron minimalnie wygrywa na ogniskowej 70 mm, natomiast Sony prezentuje się zauważalnie lepiej na dłuższych ogniskowych.
Podsumowując, jeśli chodzi o rozdzielczość, testowany Tamron 70-180 mm f/2.8 Di III VC VXD G2 wypadł bardzo dobrze i nie pokazał żadnych słabych punktów. Skuteczną walkę z Sony FE 70-200 mm f/2.8 GM OSS II był on w stanie nawiązać tylko na najkrótszej ogniskowej, ale warto tutaj pamiętać, że Tamron jest obiektywem dwa razy tańszym więc patrząc poprzez pryzmat ceny, jego osiągi oceniamy wysoko.
Na końcu tego rozdziału tradycyjnie przedstawiamy wycinki zdjęć naszej tablicy do pomiarów rozdzielczości pobrane z plików JPEG, zapisywanych równolegle z RAW-ami użytymi do powyższej analizy.
A7R IIIa, JPEG, 70 mm, f/2.8
A7R IIIa, JPEG, 125 mm, f/2.8 
źródło: opyuczne.pl


